W gnieździe sokołów na kominie koszalińskiego MEC-u wykluły się już trzy pisklęta

Joanna Krężelewska
Joanna Krężelewska
Rodzina się powiększyła! Na świat sokoły wędrowne przychodziły dzień po dniu - pierwsze pisklę wykluło się 17 kwietnia, drugie 18, a trzecie 19 kwietnia. W gnieździe jest jeszcze jedno jajo. Trzymamy kciuki za „fantastyczną czwórkę”!

Zobacz także: Rozstrzygnięcie konkursu na nazwę nowego statku pływającego po Jamnie

Koszalin jest miastem szczególnie lubianym przez sokoły wędrowne. Para ptaków gniazduje na kominie ciepłowni Miejskiej Energetyki Cieplnej przy ul. Słowiańskiej. W zeszłym roku aż pięć młodych opuściło gniazdo. W tym roku mieszkają w nim już trzy puszyste białe kuleczki. W budce jest jeszcze jedno jajo. Samiczka ogrzewa je z taką samą troską, jak wyklute maluchy. Skąd to wiemy? Otóż jak ptakom płynie życie na kominie, można podglądać na ekranach komputerów i telefonów. Obraz z kamer zainstalowanych w gnieździe dostępny jest w zakładce „sokoły online” na stronie MEC-u (link: https://meckoszalin.pl/sokoly-on-line/).

Warto się przyjrzeć i… zdecydować, jakie imiona powinna nosić sokola para. Trwa II już etap konkursu – głosowanie na imiona odbywa się poprzez formularz umieszczony na stronie MEC Koszalin. Zabawa kończy się 29 kwietnia. Ogłoszenie imion, na które internauci oddadzą najwięcej głosów, nastąpi najpóźniej 5 maja. Jakie są propozycje? Dla samicy to między innymi Wichura, Figa, Beza Lina. Jej parter może zostać m.in. Brokiem, Szalinem, Wiatrem.

Sokół wędrowny to ptak absolutnie wyjątkowy. Szybszy niż wiatr! Może lecieć z prędkością ponad 300 kilometrów na godzinę. Nie tylko dlatego niezwykle rzadko można go zobaczyć. W latach 50. i 60. ubiegłego wieku populacja sokoła wędrownego drastycznie spadła, a przyczyniła się do tego działalność człowieka, miedzy innymi stosowanie pestycydów. W latach 70. w Polsce gatunek ten praktycznie nie występował. Od roku 1990 sokolnicy zaczęli walczyć o przywrócenie sokoła lasom. Dziś populacja obejmuje około 40 par lęgowych, z czego większość w populacji miejskiej.

Koszalin jest jednym z niewielu miast, które mogą poszczycić się obecnością sokołów wędrownych. Ptaki żyją w drewnianej budce lęgowej o wymiarach 1 na 0,8 metra, zawieszonej na kominie ciepłowni na wysokości 80 metrów. Zagnieździły się w niej w 2015 roku. Od tego czasu para co roku może pochwalić się licznym potomstwem. Młode ptaki, gdy dojrzeją, odlatują z gniazda. Co ciekawe, samica, która przyszła na świat w Koszalinie w 2016 roku, założyła gniazdo w duńskim mieście Vejle, ponad 450 kilometrów w linii prostej od Koszalina.

Sokoły wędrowne, gdy już wybiorą miejsce gniazdowania, trzymają się go do końca swojego życia, czyli przez kilkanaście lat.

Wideo

Materiał oryginalny: W gnieździe sokołów na kominie koszalińskiego MEC-u wykluły się już trzy pisklęta - Głos Koszaliński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie