Sylwestrowa noc w cieniu pandemii. Obostrzenia i zakazy

Joanna Krężelewska
Joanna Krężelewska
Odpalanie fajerwerków nie jest niezbędną potrzebą, która uzasadnia wyjście z domu. Nie jest to jednak zabronione na prywatnym podwórku przy własnej posesji.
Odpalanie fajerwerków nie jest niezbędną potrzebą, która uzasadnia wyjście z domu. Nie jest to jednak zabronione na prywatnym podwórku przy własnej posesji. Radek Koleśnik
Odwołane są wszystkie duże imprezy – te w lokalach i te na powietrzu. Na „domówkę” można zaprosić pięć osób, a wyjść z domu tylko w wyjątkowych sytuacjach. Choć słowa te powtarzamy przy wielu okazjach, to... również sylwester będzie inny niż wszystkie dotąd.

Od poniedziałku, 28 grudnia, obowiązują dodatkowe ograniczenia związane z pandemią koronawirusa. Dotyczą one głównie handlu – ponownie ograniczona została działalność galerii i centrów handlowych. Zamknięte zostały m.in. sklepy odzieżowe, obuwnicze, jubilerskie, ze sprzętem elektronicznym i sportowym. Do 17 stycznia ograniczona została działalność hoteli, a restauracje mogą jedynie wydawać posiłki na wynos. Zamknięte pozostają dyskoteki, baseny, kluby fitness z wyjątkiem tych, które prowadzą m.in. działalność leczniczą. Oczywiście, nadal mamy obowiązek zasłaniania ust i nosa oraz utrzymania co najmniej 1,5-metrowej odległości między pieszymi.

Zobacz także: Sylwester 2017/2018 na Rynku Staromiejskim

Kolejne obostrzenia dotyczą sylwestrowej nocy - z 31 grudnia 2020 r. na 1 stycznia 2021 r. w godz. 19 – 6 obowiązywać będzie zakaz przemieszczania się. Nie oznacza to jednak, jak mówiono wcześniej, tzw. godziny policyjnej. - Nie ma godziny policyjnej i nie była wprowadzona. Mamy zakaz przemieszczania się poza określonymi celami - powiedział w poniedziałek rano rzecznik rządu Piotr Müller.

Wprowadzenie godziny policyjnej możliwe jest w stanie wyjątkowym, a ten nie obowiązuje. Jak wyjaśnił rzecznik rządu, obowiązuje za to zakaz zgromadzeń i ten przepis pozwala na zastosowanie ewentualnych sankcji.

Od zakazu przemieszczania się w sylwestrową noc obowiązują wyjątki. Wyjątkiem jest wykonywanie czynności służbowych lub zawodowych, działalności gospodarczej, a także zaspokojenie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego. Czyli jakimi? – Każdy z nas ma zindywidualizowane bieżące potrzeby, dlatego też każdy przypadek interwencji rozpatrywany będzie przez funkcjonariuszy indywidualnie – podkreśla kom. Monika Kosiec, rzecznik koszalińskiej policji.

Jeśli zatem wyjdziemy z domu w sylwestrową noc i spotkamy patrol, możliwe, że będziemy musieli wykazać niezbędny charakter potrzeby, którą właśnie realizujemy. Spacer z psem, wyjście do apteki czy lekarza, dostarczenie wody chorym sąsiadom – to może być uzasadniona „potrzeba związana z bieżącymi sprawami życia codziennego”. Jeśli jednak policjanci zauważą grupę kilkunastu osób, która przemieszcza się, popijając bogate w procenty trunki, można spodziewać się interwencji. Jeżeli legitymowana osoba przyjmie mandat, będzie to oznaczało, że zgadza się z oceną policjantów. Można jednak mandatu nie przyjąć. Wtedy sprawa trafi do sądu.

Co z fajerwerkami? – Odpalanie sztucznych ogni nie jest niezbędną potrzebą i w żaden sposób nie uzasadnia wyjścia z domu. Co innego, gdy dzieje się to na terenie prywatnym. Jeśli dzieje się to w bezpiecznych warunkach, na terenie na przykład prywatnego ogrodu, policjant nie ma podstaw do interwencji – odpowiada kom. Monika Kosiec.

Dopuszczalny jest zakup materiałów pirotechnicznych oraz organizowanie prywatnych pokazów sztucznych ogni. Warto wcześniej sprawdzić czy będzie on przeszkadzać sąsiadom, czy jest bezpieczny i czy nie koliduje to z przepisami.

A sama impreza? „Domówkę” można zorganizować, ale tylko... kameralną. Zgodnie z przepisami, oprócz domowników, może w niej uczestniczyć pięć dodatkowych osób. Podobnie zresztą, jak podczas spotkań przy świątecznym stole. Bez obowiązku meldunkowego trudno jednak w pełni egzekwować ten przepis. Na marginesie dodajmy, że święta były pełne życzliwości – w Koszalinie nie zdarzyło się, by ktoś uprzejmie doniósł, że do sąsiadów przyszło sześć, a nie pięć osób.

Warto przypomnieć, że w jednym przypadku można się spodziewać wzmożonych interwencji policji, a mundurowi na pewno nie będą pobłażliwi. – Jak co roku i sylwestra oraz w Nowy Rok będziemy kontrolować kierowców i sprawdzać, czy są pod wpływem alkoholu bądź substancji odurzających – zapowiada kom. Monika Kosiec, rzecznik koszalińskiej policji.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie