Przechorowali COVID-19, dzisiaj ostrzegają. Ta choroba odbiera zdrowie i życie [WIDEO]

Joanna Boroń
Joanna Boroń

Wideo

Udostępnij:
Koronawirus to zagrożenie, którego nie można bagatelizować. Choroba, nawet gdy przechodzimy ją lekko, może po sobie zostawić trwałe ślady. Takie wnioski płyną z naszego spotkania z osobami, które w złocienieckim szpitalu przechodzą pocovidową rehabilitację.

Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Szpital Specjalistyczny MSWiA w Złocieńcu od kilku miesięcy prowadzi kompleksowy program rehabilitacji dla pacjentów, którzy chorowali na COVID-19.

Z tej formy pomocy skorzystało już ponad 180 pacjentów w całej Polski. Z czym się borykają? - Pewne rzeczy są wspólne tak jak na przykład strata, żałoba, przeżywanie hospitalizacji w osamotnieniu i tego typu - powiedziałabym egzystencjalne - kwestie, czyli lęki związane z ich finansami, zaburzeniem poczucia bezpieczeństwa, do tego dochodzą stany depresyjne. Po drugiej fali była większa liczba osób z problemami głównie somatycznymi, a jeśli chodzi o problemy psychiatryczne to były problemy lękowe, z nastrojem, ze snem, ale o umiarkowanym nasileniu. Psychoterapia, farmakoterapia bardzo szybko dawały efekty - opowiada Ewa Giza, psychiatra, dyrektor szpitala w Złocieńcu i pomysłodawczyni programu rehabilitacji pocovidowej. - Dziś pacjenci bardziej moim zdaniem doświadczają problemów neurologicznych i psychiatrycznych. Problemy oprócz tego, że cięższe, dotyczą snu, procesów poznawczych. Pod tym pojęciem mieści się koncentracja uwagi, zapamiętywanie, to konsekwencje tej mgły pocovidowej, która nie chce się cofnąć, albo cofa się bardzo wolno. Też takie organiczne zmiany zaczynają się już pojawiać ze strony układu nerwowego.

Kazimiera Szwedowicz ze Szczecinka przyznaje, że nie wierzyła, że koronawirus to poważna choroba. Zapłaciła za to wysoką cenę. Razem z mężem zachorowali. Jej się udało wyzdrowieć, choć do dziś walczy z powikłaniami. Jej mąż już ze szpitala nie wyszedł. Dziś przestrzega innych - to groźna choroba, choroba, która zabija: - Tym osobom, które nie wierzą, że COVID jest groźną chorobą, powiem tyle, że na to można umrzeć.

Mówi, że chorobę przechodziła bardzo ciężko, choć nie miała klasycznych objawów grypopodobnych. - Byłam w szpitalu trzy tygodnie - wspomina. - Półtora tygodnia mi całkiem odjęło nogi. Musiałam się na nowo uczyć chodzić przy chodziku.

Pobyt w szpitalu na rehabilitacji pocovidowej pomaga jej wrócić do siebie. Odzyskała władzę w nogach, choć to był trudny proces, ale przyznaje, że jednym z objawów jest częściowa utrata słuchu.

Michał Seheńczuk, na koronawirusa chorował dwa razy w odstępie kilku tygodni. Pierwszy atak koronawirusa był tym łagodniejszym - pan Michał miał większość objawów, ale nie stracił węchu i smaku. Brał antybiotyki. Organizm na nie dobrze reagował. - Po tym jak zachorowałem, zachorowali też moi rodzice w Szczecinku. Nie mieliśmy żadnego kontaktu - relacjonuje. - Tato trafił do szpitala. Po tygodniu podłączyli go do respiratora. Niestety 31 marca zmarł. Pochowaliśmy tatę. Po dwóch tygodniach dostałem ponownie gorączki, tym razem powyżej 40 stopni. Nie byłem w stanie wejść po schodach. Wiedziałem, że coś jest nie tak, ale nie podejrzewałem, że to koronawirus.

Trafił do szpitala w Poznaniu. Mówi, że tym razem koronawirus zaatakował go z całą mocą. Jego płuca były w fatalnym stanie. Potrzebował tlenoterapii - w sumie tlenu potrzebował przez pięć tygodni. Po wielu miesiącach mówi, że ciągle powoli dochodzi do siebie.

Materiał oryginalny: Przechorowali COVID-19, dzisiaj ostrzegają. Ta choroba odbiera zdrowie i życie [WIDEO] - Głos Koszaliński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie