Koszalin: Chcesz społecznie sprzątnąć liście? Możesz mieć problem z ich odbiorem

Joanna Krężelewska
Joanna Krężelewska
Pan Jan z Koszalina od lat dba o tereny zielone na swoim osiedlu. Robi to z dobrego serca. Po zmianie zasad gospodarowania odpadami ma problem z utylizacją trawy i liści.
Pan Jan z Koszalina od lat dba o tereny zielone na swoim osiedlu. Robi to z dobrego serca. Po zmianie zasad gospodarowania odpadami ma problem z utylizacją trawy i liści. Radek Koleśnik
Udostępnij:
Pan Jan od lat dba nie tylko o trawnik przy swojej posesji, ale też o zielone otoczenie drogi na koszalińskim osiedlu Rokosowo. Po zmianie zasad gospodarowania odpadami miał problem ze skoszoną trawą i zgrabionymi liśćmi. Nie dostał na nie worków.

Zobacz także: Podrzucają śmieci w Koszalinie - zdjęcia z fotopułapki

Z prośbą o interwencję zwrócił się do nas pan Jan, który mieszka przy ulicy Jaworowej w Koszalinie. Od lat razem z żoną pracuje społecznie, by u zbiegu Jaworowej z Akacjową było pięknie. – Jesteśmy emerytami i zdecydowaliśmy się poświęcić trochę wolnego czasu na to, by zadbać o tereny zielone przy ulicach – mówi koszalinianin. – Trawę kosimy co dwa tygodnie, jesienią grabimy liście. Jest tu pięknie i spacery są przyjemniejsze – wskazuje.

Zmieniły się jednak zasady gospodarowania odpadami. Dotąd pan Jan otrzymywał nowy worek na odpady zielone za każdy wystawiony. Nikogo nie interesowało czy zapełnił go trawą z własnego podwórka, czy miejskiego trawnika. Według nowych standardów mieszkańcy domków jednorodzinnych otrzymują pakiety kilkudziesięciu worków, a gdy je zużyją, po kolejne mają się zgłosić do PGK. Panu Janowi pakiet na odpady zielone już nie przysługuje. Dlaczego?

– Złożyłem nową deklarację, w której wskazałem, że odpady zielone z własnego ogrodu będe kompostować. Co za tym idzie, nie otrzymałem już na nie worków. Byłem w urzędzie i tłumaczyłem, że nie chcę na własny kompostownik, wrzucać odpadów z miejskiego zieleńca. Spacerują tam psy i ich odchody mogłyby zanieczyścić kompost, który wykorzystuję później do nawożenia roślin – tłumaczy nasz czytelnik.

Na nic się zdały tłumaczenia emeryta. Ma kompostownik, worków dostać nie może. Nawet jeśli społecznie chce sprzątać miejski teren. – To przecież absurd – komentuje koszalinianin.

O przyjrzenie się sprawie poprosiliśmy Grzegorza Śliżewskiego z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Koszalinie. Potwierdził, że zgodnie z przepisami osobom, które kompostują odpady zielone, nie przysługują dodatkowe worki. Udało się jednak znaleźć rozwiązanie. – Jesteśmy bardzo wdzięczni panu Janowi, który podjął się pracy społecznej, by tereny zielone w jego sąsiedztwie były jeszcze piękniejsze. Za każdym razem, gdy skosi trawę lub zgrabi liście, może zadzwonić do działu zieleni Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie. Pracownicy przyjadą, by zebrać odpady zielone. Worki nie będą do tego konieczne – wskazuje Grzegorz Śliżewski.

O tej możliwości poinformowaliśmy pana Jana. – Nie wiem, czy będzie to funkcjonować. Nie chciałbym, żeby przez wiele dni odpady gniły na trawniku – odpowiedział. Emeryt rozważa likwidację kompostownika. Wtedy będzie płacił za śmieci więcej, ale dostanie worki, by pracę społeczną wykonać od A do Z. Na razie ktoś za jego dobroć odpowiedział dobrocią i koszalinianin znalazł za ogrodzeniem kilka podarowanych mu worków.

Wideo

Materiał oryginalny: Koszalin: Chcesz społecznie sprzątnąć liście? Możesz mieć problem z ich odbiorem - Głos Koszaliński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie