Abp Józef Teodorowicz patronem ulicy w Koszalinie. Radni przyznali się do błędu i zmienili zdanie

Piotr Polechoński
Piotr Polechoński
Za drugim razem koszalińscy radni poparli kandydaturę abp. Teodorowicza.
Za drugim razem koszalińscy radni poparli kandydaturę abp. Teodorowicza. Radek Koleśnik /archiwum
Udostępnij:
Za pierwszym razem się nie zgodzili, za drugim razem już tak. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Koszalinie radni przyjęli projekt uchwały w sprawie nazwania jednej z ulic imieniem abp. Józefa Teodorowicza, wybitnego Polaka i Ormianina. Stało się tak po tym, gdy oburzeni koszalińscy Ormianie zaprotestowali przeciwko pierwotnej decyzji odrzucającej kandydaturę arcybiskupa oraz po medialnym nagłośnieniu tego faktu przez „Głos Koszaliński”.

- Kamień spadł nam z serca, to wielka ulga i wielkie szczęście - nie kryje radości Vahan Hakobyan, prezes koszalińskiego zarządu Stowarzyszenia Ormiańskiego „Mer Hajrenik” im. abp. Józefa Teofila Teodorowicza (to członkowie tego stowarzyszenia byli pomysłodawcą kontrowersyjnego - jak się później okazało - projektu uchwały).

- Dla naszej społeczności jest to bardzo ważne, że ktoś tak mocno zasłużony dla polskich Ormian, dla Polaków i dla odzyskania przez naszą wspólną ojczyznę niepodległości w 1918 roku zostanie upamiętniony w Koszalinie. Bardzo dziękuję radnym, a szczególnie tym spośród nich, którzy mieli odwagę przyznać się do wcześniejszej, błędnej decyzji i zmienić zdanie. Bardzo dziękuję też „Głosowi Koszalińskiemu” za nagłośnienie całej sprawy - podkreśla Vahan Hakobyan.

Przypomnijmy: projekt uchwały zyskał akceptację zespołu ds. nazewnictwa ulic i placów miasta oraz prezydenta Koszalina. Pomimo to przepadł jednym głosem. Koszalińscy Ormianie byli tym faktem bardzo rozgoryczeni. Największe pretensje mieli do radnych PiS (nikt projektu nie poparł) i Koalicji Obywatelskiej (5 radnych poparło wniosek, 7 głosowało przeciw, 2 wstrzymało się od głosu).

Stowarzyszenie wystąpiło w opublikowanym liście otwartym do władz PiS i KO o wyjaśnienie postępowania radnych z obu ugrupowań. Członków stowarzyszenia oburzył też merytoryczny poziom debaty, który poprzedził głosowanie. Zdominowali go reprezentanci Koalicji Obywatelskiej krytykujący to, że stowarzyszenie, które złożyło wniosek, ma zaledwie 3 lata, że dąży do uhonorowania swojego patrona, który - w przeciwieństwie do patronów sąsiednich ulic: gen. J. Hallera i I. Paderewskiego - nie jest według radnych KO postacią znaną.

Krytycznie decyzję większości radnych ocenili też Piotr Jedliński, prezydent Koszalina oraz ks. Tadeusz Isakowicz - Zaleski, znany duchowny i polski Ormianin.

- Czynienie argumentu z niewiedzy jest po prostu żenujące, a brak zgody na uhonorowanie takiej postaci na kilka dni przed Świętem Niepodległości wygląda po prostu bardzo źle - komentował.

Pytani przez nas lokalni liderzy PO i PIS przyznawali, że wyszło niezręcznie, że całe zamieszenie jest wynikiem niedoinformowania, a nie złej woli. Przepraszali i obiecywali, że będą dążyć do naprawy błędu, który się zdarzył.

Nowy projekt uchwały w tej sprawie trafił na ostatnią sesję i tym razem przeszedł zdecydowaną większością głosów (spośród głosujących tylko dwie osoby z KO zagłosowały przeciw).

- Bardzo się cieszę, że ta historia znalazła taki finał jaki znaleźć powinna - mówi Artur Wiśniewski, radny i szef PiS w Koszalinie.

- Gdy koleżanki i koledzy z klubu dokładnie zapoznali się z uzasadnieniem i samą postacią arcybiskupa Teodorowicza to nikt wątpliwości już nie miał. Taki patron ulicy w Koszalinie jest jak najbardziej na miejscu, bo symbolizuje on piękną kartę zmagań o wolność Polski i rolę Ormian w kształtowaniu się historii naszej ojczyzny - podkreśla.

W podobnym duchu wypowiada się Sebastian Tałaj, szef klubu radnych KO.

- Taka decyzja powinna zapaść już za pierwszym razem, ale - jak już to wyjaśniałem - wcześniej doszło do pewnego nieporozumienia i niedoinformowania. Za drugim razem sytuacja była już jasna i bardzo dobrze się stało, że arcybiskup Teodorowicz będzie patronem jednej z koszalińskich ulic - zapewnia radny.

Swojego zadowolenia z decyzji radnych nie kryje też prezydent Koszalina.

- Poprzednia decyzja, jaką podjęła większość radnych była niemądra, krzywdząca ormiańską społeczność żyjącą wśród nas i szkodliwa dla wizerunku Koszalina. Dlatego słusznie się stało, że błąd ten udało się w tak krótkim czasie naprawić i że tak zasłużony patron ulicy będzie w Koszalinie. Na wyróżnieniu takiej postaci jak arcybiskup Teodorowicz nasze miasto tylko zyskuje, bo jako koszalinianie przypominamy, jak różnorodna i bogata jest historia naszego kraju - podkreśla prezydent.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Materiał oryginalny: Abp Józef Teodorowicz patronem ulicy w Koszalinie. Radni przyznali się do błędu i zmienili zdanie - Głos Koszaliński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie