Dla wielu młodych ludzi z Zespołu Szkół w Boninie było to pierwsze doświadczenie z pracą

Dla wielu młodych ludzi z Zespołu Szkół w Boninie było to pierwsze doświadczenie z pracą (© archiwum)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Tegoroczni absolwenci gimnazjów jako pierwsi będą mogli wybrać przetwórstwo ryb jako kierunek kształcenia. Powstanie dzięki staraniom i zaangażowaniu firmy Royal Greenland wraz Zespołem Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Boninie.

Za kilka tygodni testy gimnazjalne i setki młodych ludzi z Koszalina oraz regionu stanie przed wyborem szkoły średniej. Po raz pierwszy będą oni mogli wybrać zawód przetwórca ryb i praktycznie zagwarantować sobie pracę.

Lata starań

Nabór na nowy kierunek - przetwórca ryb - prowadzić będzie w tym roku Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego im. Wincentego Witosa w Bonie oddalonym od Koszalina zaledwie 5 km.

- Właściwie wszystko zaczęło się jeszcze w 2014 roku, kiedy wraz z przedstawicielami Polskiego Stowarzyszenia Przetwórstwa Ryb napisaliśmy do Ministerstwa Edukacji Narodowej prośbę o utworzenie kierunku kształcenia przetwórca ryb - opowiada Karolina Dubanowska, hr manager z Royal Greenland Seafood w Koszalinie.

- Okazało się, że nie jest to w naszej gestii, bo z prośbą taką może jedynie wystąpić Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, któremu podlegają szkoły kształcące między innymi przyszłych pracowników przemysłu spożywczego.

Kierunek szyty na miarę

Tak zaczął się długi i żmudny proces tworzenia nowego kierunku nauki. Jak wspomnieliśmy, szczególnie zaangażowali się w niego przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Przetwórstwa Ryb oraz firma Royal Greenland Seafood.

- Pojechaliśmy razem do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i tam zaprezentowaliśmy nasze potrzeby jako przetwórcy. Całą sprawą szczęśliwie zajęło się kierownictwo z Departamentu Doradztwa, Oświaty Rolniczej i Nauki w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi - wspomina pani Karolina. Ministerstwo patrzące przychylnie na wniosek z Koszalina - to był już pierwszy sukces. Przyszedł czas na konkrety.

- Żeby kierunek mógł być wpisany na listę, potrzebny był program nauczania. Tym też się musieliśmy zająć sami - dodaje pani Karolina - W tym celu w marcu zeszłego roku wraz z dwoma doktorami z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego spotkaliśmy się w Krajowym Ośrodku Wspierania Edukacji Zawodowej i Ustawicznej. Długimi godzinami pracowaliśmy nad określeniem nie tylko zakresu materiału, ale i ilości godzin. Po miesiącach starań, w lipcu ubiegłego roku, przetwórstwo rybne wreszcie zostało dopisane do listy kierunków kształcenia zawodowego. Teraz trzeba było tylko znaleźć szkołę, która podjęłaby się utworzenia odpowiednich klas.

Bonin otwarty na nowości

- Podpisaliśmy porozumienie z Zespołem Szkół w Boninie. Z naszej strony gwarantujemy uczniom praktyki, wsparcie finansowe, a w ostatnim etapie - pracę dla absolwentów - wylicza Karolina Dubanowska. Przedsmak tego, jak wygląda praca w przetwórstwie i jak działa firma Royal Greenland Seafood, uczniowie z bonińskiej szkoły mieli w te ferie.

- Zaproponowaliśmy współpracę chętnej młodzieży. Zgłosiło się 30. młodych ludzi, z czego 29. przepracowało całe dwa tygodnie - mówi przedstawicielka Royal Greenland Seafood.

- To był dla nich często pierwszy kontakt z pracą, ale też dla nas okazja do sprawdzenia się.

Nadzieje na dobrą współpracę

Nauczyciele z ZS Bonin są pod duży wrażeniem zaangażowania firmy. - Takie propozycje współpracy składane przez firmę to rzadkość - mówi Renata Kwolek, szkolny doradca zawodowy. - Co ważne, wszystkie ustalenia, które poczyniliśmy, były przez firmę dotrzymane. To dobrze wpływa na morale młodzieży, która zdobyła cenne doświadczenie, jakim jest praca w tak dużej firmie.

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!