Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Prokuratura Rejonowa w Sławnie sprawdza, czy 71-letni mieszkaniec jednej z wsi koło Sławna jest ojcem dwójki dzieci jego 23-letniej wnuczki. Sprawa jest o tyle kontrowersyjna, że mężczyzna był już skazany na rok więzienia w zawieszeniu na pięć lat za to, że obcował płciowo ze swoją obecnie 42-letnią córką, z którą - według prokuratury - nadal żyje pod jednym dachem. Z tego związku, według śledczych, jest czwórka dzieci. W tej ostatniej sprawie wyrok zapadł w 2000 roku, a więc już uległ zatarciu.

- Wtedy także o dobrowolne obcowanie płciowe z ojcem oskarżyliśmy obecnie 42-letnią kobietę - mówi Jarosław Płachta, szef sławieńskiej prokuratury. - Jednak sąd ją uniewinnił. W uzasadnieniu podkreślał, że po śmierci matki była ona zależna materialnie od ojca, który wykorzystał ten stosunek. Innymi słowy nie była ona wtedy w stanie sama zmienić swoich warunków bytowych.

Tamten proces w sądzie rozpoczął się od anonimowego telefonu do prokuratury opisującego kazirodczy związek ojca i córki. - Teraz sprawa potoczyła się podobnie, ale ktoś wysłał anonim do Ministerstwa Sprawiedliwości - mówi Jarosław Płachta. - Ono przesłało zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, a ta po analizie starych akt, zleciła nam wszczęcie śledztwa. Mamy wykazać kto jest ojcem dwójki dzieci 23-latki.

Prokurator podkreśla, że w tej sprawie nic nie jest przesądzone. Z kolei suchej nitki na polskim systemie nie pozostawia psycholog Barbara Kmiecik-Baran.
- To niedopuszczalne, aby taka rodzina żyła pod jednym dachem. To totalna porażka nas wszystkich. Ten ojciec powinien być odizolowany od tych dzieci, a one otoczone pomocą specjalistów, m.in. psychologa, socjologa i opieki społecznej - uważa Kmiecik-Baran. - Jestem tym wszystkim zaszokowana. Ręce aż same opadają...
Byliśmy w podsławieńskiej miejscowości, gdzie żyje ta rodzina, chcieliśmy z nią porozmawiać, nie zgodziła się.
- Przez ostatnie lata u nich był spokój z narodzinami dzieci - usłyszeliśmy za to od jednego z mieszkańców tej wsi. - A przecież te, co mają, nie są niczemu winne.
Prokurator zapowiada, że w tej sprawie zostanie powołany biegły. 71-latek i dzieci jego wnuczki zostaną poddani badaniom DNA, które potwierdzą lub wykluczą ojcostwo.

Za kazirodztwo grozi do pięciu lat więzienia.

Wiadomości Koszalin, Wydarzenia Koszalin

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!