Małgorzata Hołub-Kowalik: kierunek Tokio. Chcemy i możemy więcej [ROZMOWA]

  • Głos Koszaliński

kmb

Rozmowa z Małgorzatą Hołub-Kowalik, złotą medalistką Halowych Mistrzostw Europy w sztafecie 4x400m.

- Presja faworytek, bo przecież broniłyście tytułu sprzed dwóch lat, raczej pomagała, czy przeszkadzała?
- Chciałyśmy udowodnić, że cały czas jesteśmy na najwyższym poziomie, ale jednocześnie byłyśmy spokojne o naszą formę. Wiedziałyśmy, ze w trakcie przygotowań idzie to w dobrym kierunku. Skupiałyśmy się zadaniowo na poszczególnych elementach i nie zwracałyśmy uwagi na całą resztę. Wiemy, że żeby na czymś się skupić, trzeba odciąć się od wszelkich rzeczy, które mogą cię rozpraszać, a cała otoczka medialna i analizowanie, jakie mamy szanse, raczej by nam nie pomagały.

- Względem poprzedniego startu na HME, dołączyła do was Anna Kiełbasińska. Jak odczuwasz wewnętrzną rywalizację w kadrze?
- Nikt nie może być pewny swego miejsca, inne dziewczyny naciskają, robią postępy i coraz mocnej pukają do drzwi reprezentacji. Ale to dobrze. Człowiek się mobilizuje, jest skoncentrowany i skupia się na pracy. Liczą się tylko wyniki i aktualna forma, nie ma przywiązywania się do nazwisk. A jeszcze, gdy na początku roku borykałam się z kontuzją (zapalenie nerwu kulszowego - przyp. red.) już w ogóle niczego nie mogłam być pewna. Szerokie zaplecze i mocny rezerwowy skład, będący na podobnym poziomie, co pierwszy, sprawia, że trener ma większe pole manewru, można inaczej rozkładać siły podczas największych imprez. To bardzo pomocne, zwłaszcza w perspektywie bardzo długiego sezonu letniego w tym roku.

- Medale na imprezach krajowych i międzynarodowych powoli powszednieją, czy jednak odczuwasz ciągły głód ich zdobywania i poprawiania swoich osiągnięć?
- Zdecydowanie to drugie. Początek tego roku nie był dla mnie łatwy. W zasadzie finał HME w Glasgow był dopiero pierwszym, którego nie kończyłam z płaczem. Kontuzja mniej mi przeszkadzała. To był i tak zresztą jeden z przystanków do tego, co przed nami. Skupiamy się na sezonie letnim, a główny cel to Igrzyska Olimpijskie w Tokio 2020. To wszystko nie pozwala nam spocząć na laurach. Chcemy i możemy więcej.

- Na początku roku przyszły jednak chwile zwątpienia.
- Tak, w pewnym momencie w ogóle chciałam zrezygnować ze startów w sezonie halowym. Wszystko przez wspomnianą kontuzję. Przygotowania stanęły w martwym punkcie. Płakałam trenerowi w rękaw, że już nie daję rady. Ale mąż i trener byli dla mnie dużym wsparciem, postawili mnie do pionu. Zabiegi, ciągły kontakt z fizjoterapeutami, przyjmowanie zastrzyków i leków przeciwbólowych, i jakoś się udało. Zrobienie minimum na Halowych Mistrzostwach Polski było swego rodzaju prezentem za te wyrzeczenia. Teraz mam kilka dni wolnego, odpocznę, naładuję akumulatory w rodzinnym gronie. A potem znów wyjazd.

- Jak wyglądają plany na dalszą część roku?
- Sezon letni będzie bardzo bogaty w starty. Za chwilę kolejne zgrupowanie, na początku maja nieoficjalne mistrzostwa świata sztafet, będące jednocześnie kwalifikacją do MŚ w lekkoatletyce w stolicy Kataru - Dosze, które odbędą się na przełomie września i października. To nasza najważniejsza tegoroczna impreza. W sierpniu czekają nas Drużynowe Mistrzostwa Polski w Bydgoszczy i - pod koniec sierpnia - Mistrzostwa Polski. Dużo startów, sezon kończy się późno, będzie mało czasu na roztrenowanie i odpoczynek przed olimpiadą.

Zobacz także Magazyn Sportowy GK24

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3