Aneta Kurek i Bożena Kaczmarek z DKF-em są od lat

Aneta Kurek i Bożena Kaczmarek z DKF-em są od lat (© Radek Koleśnik)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Jeśli nie macie wykupionego karnetu, to w marcu z dostaniem miejsca na seanse Dyskusyjnego Klubu Filmowego może być problem. Bilety sprzedają się bowiem jak świeże bułeczki. Choć nie zawsze tak było.

W tym miesiącu przypada okrągła 60. rocznica powstania DKF-u w Koszalinie, który należy do najstarszych klubów w Polsce. Zaczął działać w marcu 1956 r. Widzowie, chcąc zapewnić sobie miejsce, zazwyczaj kupują miesięczny karnet. Ponieważ większość z nich to stali bywalcy, mają swoje ulubione miejsca w kinie. Należy do nich Bożena Kaczmarek, która do DKF-u trafiła chwilę po tym, jak przyjechała do Koszalina. Jej ulubionym rzędem jest 16, miejscem - 5 lub 6, jeśli się uda.

- Cały rząd 16. to stały skład DKF-u. Jak się ktoś z nas spóźni i zabraknie miejsc, kupujemy dostawki - zdradza pani Bożena Kaczmarek. - Zawsze decyduje się na karnet, choć nie zawsze sama cały wykorzystuję. Muszę tu podkreślić, że i bez wymyślonej ostatnio karty seniora, kultura w Koszalinie jest w przystępnej cenie.

Dobry snobizm

Jak mówi pani Bożena, do Dyskusyjnego Klubu Filmowego zaczęła należeć (kiedyś działał na innych zasadach - dop.red.), bo tak wypadało.

- To były czasy takiego dobrego snobizmu. Nie wypadało się pokazać w towarzystwie nie przeczytawszy danej książki czy nie zobaczywszy danego filmu. Kiedyś nic się nie wiedziało o życiu aktorów, nikogo to nie interesowało. Na dodatek, w klubie mieliśmy okazję zobaczyć coś innego niż kino radzieckie. Choć, jeśli chodzi o mnie, to akurat jestem jego wielbicielką - wspomina DKF-owiczka.

Pani Bożena, polonistka z wykształcenia i pasji, przez lata do kina Kryterium (a wcześniej do kina Alternatywa) zabierała swoich uczniów. Wielu spotyka dziś na sali kinowej. Mówi o nich „moje przybrane, nieślubne dzieci”.

Kolejne pokolenie

Jednym z tych „dzieci” jest Aneta Kurek .

- Pani Bożena powiedziała, że musimy koniecznie iść do kina na ten film. Nie dyskutowałyśmy - śmieje się pani Aneta. - Blaszany bębenek to był mój pierwszy film w ramach DKF-u. Oglądałam go w kinie Alternatywa przy placu Polonii. Pani Bożena zaraziła swą dawną uczennicę nie tylko kinową pasją, ale też miłością do języka polskiego. Pani Aneta jest obecnie polonistką w szkole w Manowie.

- Tej, do której chodził Łukasz Żal - śmieje się . - Ja, tak jak Bożena, staram się zabierać swoich gimnazjalistów na dobre filmy. Ale też mam alergię na wielkie wyjścia, do kina czy do teatru powinno się zabierać 4-5 dzieci - uważa.

Nie musimy dzwonić

Obie panie dokonują selekcji filmów, które oglądają. Choć kiedy jest coś, co koniecznie trzeba zobaczyć, mimo nadmiaru pracy i braku wolnego czasu - starają się być we wtorek w kinie. - Jak jest film, który trzeba zobaczyć, to nawet do siebie nie dzwonimy, wiemy, że spotkamy się w Kryterium - uściśla Aneta Kurek. Czasami do filmu przekonuje panie tylko to, że grany jest właśnie w ramach DKF-u.

- Marsjanin i jeszcze do tego w 3D. Zupełnie mnie to nie interesowało, planowałam nie iść - opowiada pani Bożena. - Teraz cieszę się, że się wybrałam na ten film. Podobnie było z Synem Szawła, zdobywcą tegorocznego Oscara. Ileż można oglądać filmów o holokauście. A tu zaskoczenie, to zupełnie inny film, w nim muzyka wszystko opowiada.

Non Popcorn

Jednym z powodów, dla których pani Bożena została wierna DKF-owi, jest to, że w jego trakcie nie je się popcornu.- Nie znoszę, kiedy na sali się je i pije w czasie seansu. Z tego powodu nie chodzę do konkurencyjnego kina, gdzie rodziny potrafią jeść niemal cały obiad podczas projekcji - dodaje nasza rozmówczyni. - W czasie DKF-u tylko jeden jedyny raz zdarzyło się, kiedy grany był jakiś komercyjny film, że ktoś wszedł z popcornem. Oczywiście, zwróciłam mu uwagę. Pani dyrektor Modła nas za to przeprosiła i więcej takich incydentów podczas DKF-ów nie było.

Trudne chwile

Panie Bożena i Aneta należą do stałych bywalczyń DKF-u i doskonale pamiętają jego dobre i złe czasy. - Faktycznie, był taki moment, że przykro było przychodzić na seans, bo na sali było 10-14 osób, a tu na ekranie świetny film. Często taki, którego nie zobaczy się nigdzie indziej - wspomina pani Aneta.

Dziś już nie ma dyskusji po seansach, dlatego stali bywalcy lubią przychodzić w grupach, żeby móc potem porozmawiać. - Lubię tę ciszę, kiedy film już się skończył, a nikt z widzów jeszcze nie chce wychodzić. Siedzimy do ostatnich napisów - dodaje Aneta Kurek. Obie panie są bardzo zadowolone z tego, co prezentuje DKF, i nic by nie zmieniały.

- Może tytuł na Klub Dobrego Filmu - żartuje pani Bożena. - Literki te same a nazwa bardziej adekwatna. Ale nie, choć ze względu na ciągłość, lepiej, że jest to DKF.

Ciekawostki

NonPopcorn albo...

DKF przez lata przybierał różne tytuły. Najpierw był to NON Popcorn, nazwa została wybrana w konkursie w 50. rocznicę powstania klubu. Potem przybrał miano Kryterium filmu, ale się ta nazwa nie przyjęła wśród widzów. Teraz CK105 planuje przekształcenie DKF-u w Dyskusyjny Klub Filmowy 105.

W liczbach

W 2015 r. w ramach DKF-u zagrano 37 tytułów, które łącznie zobaczyło 10937 widzów. Bardzo podobnie miała się sytuacja rok wcześniej, gdzie wyświetlono 36 filmów, które zobaczyło 10665 osób. To prawie 2-krotny wzrost w porównaniu do lat wcześniejszych. W 2012 r. na 35 zaprezentowanych tytułów przyszło tylko 5453 widzów.

Koniec rady

Przez lata o tym, co oglądają widzowie, decydowała rada programowa DKF-u, w skład której wchodzili widzowie. W 2011 r. kino Kryterium postanowiło zrezygnować z tego organu i oddać głos wszystkim widzom. Obecnie można swoje propozycje zgłaszać po seansie lub mejlowo. Pierwszym filmem, jaki został zaprezentowany po zmianach, była Melancholia Larsa von Triera, który zobaczyło 196 osób. Od tamtej pory frekwencja systematycznie rosła.

W 3D

W 2011 r. kino Kryterium przeszło cyfryzację i odtąd w ramach DKF-u wyświetlane są filmy w 3D.

33 lata

Twórcą koszalińskiego klubu jest Józef Gross, który kierował nim przez 33 lata. Był kinomaniakiem i spisywał wszystkie obejrzane przez siebie filmy. Do 1950??? roku było ich 1000.

Jak szkoły

Dyskusyjny Klub Filmowy działa tak jak szkoły: od września do maja. Seanse są co wtorek o godz. 18. Sprzedaż biletów i karnetów prowadzi kasa kina Kryterium. Może je też kupić on-line na stronie CK 105. ck105.koszalin.pl/kupbilet

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!